Profil: Imię: Alicja
Im. dziecka: majowy dzidź
Nastrój:
Wysłany: 2008-09-18, 08:29 Dieta w ciąży
Mniej więcej wiem już czego unikać: sery typu feta, pleśniowe, surowe ryby i mięso, niepasteryzowane mleko, kawa i mocna herbata. No to co mam pić jak jest zimno:P? Zieloną mogę? Wogóle powinnam unikac czarnej herbaty czy nie przesadzać? Pytam bo uwielbiam taką z miodem i cytryną
Ja piłam słabą herbatę z miodem i cytryną. Muszę się przyznać że ja żadnej diety w ciąży za bardzo nie miałam Uwielbiam tatar ale w ciąży go nie jadłam . Wiem że nie wolno też jeść surowych jaj .
Profil: Imię: Alicja
Im. dziecka: majowy dzidź
Nastrój:
Wysłany: 2008-09-18, 13:23
Tylko tak napisałam "dieta". O żadną taką typowa dietę mi nie chodziło, tylko o takie podstawowe zasady jakimi należy się kierować. Ale jak już pisałam w innym temacie mądrą książkę zakupiłam więc się na dniach dokształcę.
ja jem dużo warzyw i owoców, więcej niż normalnie jogurtów i serków. kawkę słabą piję jedną dziennie i herbatę też piję normalnie. zero alkoholu. zero surowych produktów.
Profil: Imię: Kasia
Im. dziecka: Nataniel
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-01, 19:00
herbate to mozna ale nie w nadmiarze, czarna najgorsza więc słaba trzeba!!a serów nie wolno bo moga zawierac bakterie listeriozy która moze spowodowac poronienie ja np. nie mogłam ścierpiec że podczas pobytu w górach oscypków nie moge zjeść no ale przeżyłam. No i nie wolno surowego mięsa i surowych ryb!!! A tak to wszystko mozna na co sie ma ochote, trzeba korzystać bo jak zaczniemy karmic to wtedy beda ograniczenia
Profil: Imię: Aleksandra
Im. dziecka: Patryk
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-01, 19:02
motylek napisał/a:
herbate to mozna ale nie w nadmiarze, czarna najgorsza więc słaba trzeba
a ja slyszalam ze z czerwona i zielona uwazac , lepiej czarna pic (oczywiscie slaba tak jak piszesz) i tak wlasnie robie. zreszta ja herbate pije tylko rano
czarnej nie lubie wiec nie bedzie problemu ale kurde i czerwona i zielona? to zle ja pije tylko te przez caly dzien bo kurcze gardlo mnie boli i nie moge wody zimnej bo zas boli
a co do tych serow to chodzi o WSZYSTKIE sery? zolte, topione, biale? tj za zoltymi nie przepadam, ale bez tamtych 2 nie jestem w stanie zyc. wtedy nie ma ani sniadania ani kolacji dla mnie.
Profil: Imię: Alicja
Im. dziecka: majowy dzidź
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-02, 07:24
Nie wiem czy sobie to wymyśliłam, czy gdzies usłyszałam, ale podobno nie można jeść pasztetu. A za mną chodzi od kilku dni:/ I teraz nie wiem czy mogę czy nie....hmmm Ni ehciałabym popaść w paranoję ale za każdym razem jak spoglądam na pasztetową to mam mieszane uczucia
Profil: Imię: Alicja
Im. dziecka: majowy dzidź
Nastrój:
Wysłany: 2008-10-02, 07:39
mloda_mama, z tego co się orientuję to zwykły żółty można jeść, topiony też. Unikac natomiast należy fety i wszelkiego rodzaju pleśniowych - tez nad tym ubolewam ale co zrobić?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum