Wysłany: 2008-08-01, 11:09 Re: Powiedz jak to jest...?
majeczka02 napisał/a:
Wiele moich koleżanek mówi,że poród bardzo boli...Od innych wiem,że tylko bóle porodowe,ale nie sam poród..przyznam,że to mnie zniechęca. Wiem,że to musi boleć,ale czy aż tak? Napiszcie jak to było u was...dziękuję...
chyba jestem samolubem ale jak czytam dziewczyny o porodzi to mnie dreszcze przechodzą a stwierdzenie zniechęca to mało powiedziane od 4 dni wiemy że spodziewamy się bobasa on cieszy się ogromnie natomiast ja mam strasznie mieszane uczucia:( aż wstyd się przyznać raz ciesze się z tego a wieczorami wyje do poduszki ze strach z żalu<jak mogłam być taka nieodpowiedzialna itp.> nie mogę sobie wyobrazić jak teraz będzie wyglądało nasze życie jak wszystko się zmieni ehh.. głupio mi o tym pisać bo czuje się jak wyrodna matka i pewnie tak jest nie wiem może poszukać pomocy u psychologa? co o tym myślicie czy taki lęk jest normalny? pomóżcie
Do pewnego stopnia jest to naturalne i dopoki nie przeszkadza Ci normalnie funkcjonowac jest to normalne .
Nawet kobiety , ktore usilnie staraly sie zajsc w ciaze i wreszcie po wielu nieudanych probach im sie udaje maja watpliwosci . Zobacza juz upragnione 2 kreski i z jednej strony strasznie sie ciesz\a , a z drugiej lek przed nieznanym , lek o to czy zapewnia dziecku wszystko finansowo , czy beda dobra matka , czy sobie poradza no i lek przed bolem porodowym ... ale tak jest tylko na poczatku , sama tak mialam i powoli przechodzilo , im dalej tym lepiej , chodzisz na usg , czujesz ruchy dzidzi i pragniesz tylko juz ja zobaczyc , przytulic i to przewyzsza strach
paleczka dziecko na pewno wszystko zmienia . Wtedy ono jest najważniejsze i wszystko kręci się wokół niego Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Ale ja na to szczęście czekałam ponad rok.
Zobaczysz wszystko się zmieni jak poczujesz pierwsze ruchy dziecka i usłyszysz bicie jego serduszka
dzięki dziewczyny otworzyłyscie mi oczy ciesze się że trafiłam tu do Was dobrze jest usłyszeć mądre słowa od kogocś kto już to przeżył ehh.. mam nadzieje ze wszystko będzie wporządku w przyszłym tygodniu mam pierwszą wizyte u lekarza <narazie dwa testy pozytywne> denerwuję się ale myśle pozytywnie:) jeszzce raz dziękuje za wsparcie
Witam:)jestem w 6 miesiacu ciazy i jest to moja pierwsza ciaza... strasznie boje sie porodu mam straszne mysli niekiedy i nie wiem czy dam rade...nie jestem raczej odporna na bol:( po przeczytaniu co niektorych wiadomosci niby jest lepiej ale strach o porodzie jest straszny:( nie wiem co mam myslec... pozdrwiam:*:*
tzn zanim wloza cewnik znieczulaja to miejsce wiec chyba az tak nie boli. nie wiem dokladnie gdzie to sie wkluwa , ale chyba jakos miedzy kregami w kregoslup. i na pewno jak jest juz rozwarcie na ok 2-3 cm
ja tez sie strasznie boje,,100 pytan i mysli na minute..ale wiecie co?? mysle o tym ze przez moj wyseilek,9 miesiecy noszenia w ogromnym arbuzie jak juz bedzie po wszystkim i poloza mi moja kruszynke na brzuchu to o wszystkim zapomne..i ze taki bol to sie bedzie chowal przy najwiekszym cudzie swiata---
Moim dziecku
Ja mimo lat które upłynęły od porodu troszkę jeszcze pamiętam.
Poród 1 w sumie poszło szybko bo urodziłam szybko ( 5 godzin), licząc od tego jak zaczęły się te mocne skurcze. Za to moja pociecha ważyła sporo bo 4kg. Pamiętam , że pod koniec nie miałam już na nic siły, ale bardzo dużo pomógł mi lekarz i położna.
Poród2 odbył się przez cesaskie cięcie, bo było małe zagrożenie dla mojego zdrowia. Ale urodziłam zdrowego bobasa i tylko to się liczyło. Ale dobrze, że miałam cesarkę, bo moja druga pociecha ważyła również dużo, bo ponad 4kg.
Wiem tylko , że przy pierwszym porodzie robiłam co kazała położna. I się opłacało. A chodziło głównie o to żebym głeboko oddychała, żeby dzidziuś miał dużo tlenu. Bo dla dzieciaczków przyjście na świat to też " trudna droga".
kasia to dzieciaczki naprawdę sporo ważyły. Ja miałam duży problem z tym oddychaniem . Nie umialam się zgrać z położną co nabrałam powietrza to od razu je wypuszczałam . Mój mąż oddychał lepiej ode mnie . Pewnie dużo daje szkoła rodzenia ale ja jakoś nie pomyślałam żeby się do niej zapisać .
Ja pewnie tez niezle sie zakrece z tym oddychaniem kasia4 duze te dzieciaczki urodzilas ! hehe moj tez sie zapowiada na wiekszego A wiecie co? Tutaj w Anglii dziecko ponizej 3 kg jest normalne , nie ma niedowagi
Profil: Imię: Alicja
Im. dziecka: majowy dzidź
Nastrój:
Wysłany: 2008-09-13, 08:08
alexa87, moja bardzo dobra koleżanka rodziła w Anglii i była zachwycona opieką jaką otoczyli ja lekarze. Miała cesarkę, przygotowywało ją 3 lakarzy - tłumaczyli co się będzie działo, co robią w danej chwili, a jakjuż pokazali jej maleństwo to wycierali jej twarz z łez. Najmniejszych zastrzeżeń do ich opieki nie miała. Później z położnymi na oddziale to już różnie było, bo czuła się trochę olewana, ale generalnie było ok. Więc nie martw się:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum