Ja też tego na początku nie rozumiałam . Ale wychodzi na to że muszą być 2 mocne kreski . Jak jedna jest widniejsza to owulacji nie ma .
Wynik jest pozytywny, jeśli oba paski są widoczne i pasek testowy jest ciemniejszy lub w tym samym kolorze co pasek kontrolny. Owulacja powinna nastąpić w ciągu 24 – 48 godzin. Zatem jeśli starasz się zajść w ciążę to zalecane jest odbycie stosunku po upływie 24 godzin a przed upływem 48 godzin od chwili przeprowadzenia testu.
Wynik jest negatywny, jeśli tylko pasek kontrolny jest widoczny (brak paska testowego) lub pasek testowy jest jaśniejszy od kontrolnego.
Test jest nieważny, jeśli żaden pasek nie jest widoczny lub niewidoczny jest pasek kontrolny.
U mnie bylo tak ze pierwsza rzecz jaka zrobilam to zaczelam brac kwas foliowy , ograniczylam alkohol , tabletek anty nigdy nie bralam , no i duzo sexiku .
Szczerze mowiac na poczatku myslalam ze to tak MYK! i juz ciaza ale niestety z pierwsza miesiaczka pierwsze rozczarowanie potem znow i tak 6 miesiecy , probowalam mierzyc sobie temperaturke , staralam kochac sie w plodne dni ale mam nieregularne miesiaczki takze to troche utrudnialo to wszystko i kiedy juz zdecydowalam zabrac sie za to bardziej "profesjonalnie ' w nastepnym mieiacu , obkupic sie w testy owulacyjne , tabsy na poprawe sluzu , tabsy na regulacje miesiaczki , dla misia cos na plemniczki to zaszlam w ciaze i to w miesiacu w ktorym odpuscilam sobie wszystko , kochalam sie kiedy chcialam i tak dalej . Dzidzius poczal sie w okolicy Walentynek
Takze zawsze wszystkim radze troszke sobie odpuscic ( tak wiem jakie to trudne ) i tylko kupic folic , ograniczyc alkohol , duzo ruchu i pozwolic dzialac naturze
3 miesiące przed rozpoczęciem starań odstawiłam tabletki, zaczęłam łykać kwas foliowy i w zasadzie tyle. potem starałam się wyliczać dni płodne, co nie było łatwe, bo po odstawieniu tabsów miałam nieregularne miesiączki. ale udało się za drugim podejściem
Profil: Imię: Alicja
Im. dziecka: majowy dzidź
Nastrój:
Wysłany: 2008-08-02, 07:30
alexa87 napisał/a:
, tabsy na poprawe sluzu , tabsy na regulacje miesiaczki , dla misia cos na plemniczki to zaszlam w ciaze i to w miesiacu w ktorym odpuscilam sobie wszystko , kochalam sie kiedy chcialam i tak dalej . Dzidzius poczal sie w okolicy Walentynek
Takze zawsze wszystkim radze troszke sobie odpuscic ( tak wiem jakie to trudne ) i tylko kupic folic , ograniczyc alkohol , duzo ruchu i pozwolic dzialac naturze
Oj tak, odpuścić sobie to taka stara prawda, niestety ciężko jest nie myśleć o tym czy się udało tym razem czy nie.
To są prochy na poprawę jakości śluzu? Pierwsze słyszę. Co to za wynalazek? Ja coś czuję ze dostanę okres za dni kilka, i chyba wybiorę się do gina po skierowanie na badania hormonalne. Po moich przebojach z cyklem, to wolę się upewnić czy zaskoczył właściwie, czy tylko pozornie:)
To znaczy ja tak napisalam "tabsy" a chodzilo mi o wiesiolek , biezre sie go do owulacji za kazdym razem na poprawienie sluzu. Mozna kupic w zielarskim lub aptece , na opakowaniu nie jest napisane ze na poprawe sluzu , ale wielu lekarzy to doradza dziewczynom.
No wiem ze to troche takie trucie z tym odpuszczeniem ,a le naprawde innej madrzejszej rady nie ma chyba.
ja też nie planowałam dzidziusia, sam się jakoś zrobił
rozwalilo mnie to. sam sie zrobil mnie sie sam nie zrobil ;p ja szczerze podziwiam tego silnego i wytrwalego plemniczka mojego przyszlego meza ktory ustrzelil moje jajeczko hihi
no widzisz, my w pewnym sensie tez zesmy sie starali
ja od jakis 2 lat bylam gotowa psychicznie na macierzynstwo, dziwne, prawda? i teraz naprawde jestem szczesliwa ze to juz sie stalo
nasz pierwszy raz byl jakos tak rok temu pod koniec pazdziernika i bylo to takie niesmiale niepewne byla silna obawa ze od razu zajde w ciaze potem kilka razy bylo z prezerwatywa ale byl to wielki dyskomfort dla nas obojga dlatego zrezygnowalismy i zadecydowalismy ze co ma byc to bedzie przeciez bardzo sie kochamy ufamy sobie i w razie ciazy damy sobie rade chociaz jestesmy tak mlodzi (oboje po 18 swiezo skonczone):)
no ale my naprawde sie kochamy 13-go pazdziernika bedziemy ze soba juz 2 lata pamietam jak w lutym chyba pekla nam pelna prezerwatywa i bylam taka pewna ze w ciazy jestem a tu nic i powiem wam ze... wielkie rozczarowanie i niepokoj... bo myslalam ze co jest, jestesmy bezplodni, czy co?!
potem wiele razy bylam 'w ciazy' robilam mase testow a tak na serio podejrzewalam ciaze w lipcu a tu... negatywny test pomyslalam wtedy z rozgoryczeniem ze chyba jestesmy bezplodni, bo jak to tyle czasu robic to tak czesto i bez zabezpieczenia? w sumie planowalam udac sie do gina po jakies tabsy anty ale tu brak okresu pokrzyzowal plany i w sumie sie ucieszylam bo przeciez ile razy wczesniej obiecywalam sobie zadnej chemii bo potem naprawde moze byc problem z plodnoscia!
hihi skad ja moglam wiedziec w sierpniu ze to juz? szkoda tylko ze wczesniej nie dbalam o siebie... bylo oczywiscie duzo sexu :d ale tez duzo alkoholu imprezowania zarwanych nocy stresu (pod koniec wakacji pisalam exam poprawkowy z maty bo nie zdalam, ale tym razem udalo sie i jestem w klasie maturalnej) za soba mialam miesiac (czerwiec) rygorystycznego odchudzania sie i 3 miesiace ciezkiej pracy (w sklepie jako kasjerka - w koncu nie wytrzymalam psychicznie) no i te leki...
LeeLoo napisał/a:
Co do tabletek anty to kobietom, które nie rodziły nie radzę stosować. Hormon okropnie niszczą organizm. Dzidzi na pierwszy rzut oka rodzi się zdrowa, ale później ma słabszą odporność, różnego rodzaju problemy zdrowotne i alergie. Mojego S. siostra przed pierwszym dzieckiem nie brała i chłopak zdrowy jest jak dąb. Przed drugim brała dość długo, lekarze namawiali ją nawet do usunięcia ciąży, bo za szybko zaszła po odstawieniu, teraz córa się męczy jest alergiczką.
Niby nie ma na to reguły, ale nawet naukowcy to zauważają, tylko nie trąbi się o tym, bo firmy farmaceutyczne bankructwo by zaliczyły.
Mój S. ma znajomego, który jest ginem, powiedział że tabletki anty to sobie można brać jak już się dzieci nie chce mieć, a póki jeszcze o dzieciach się myśli, a chce się je mieć zdrowe i nie mieć problemów z zajściem w ciąże to lepiej tabletek nie brać.
swiete slowa. wczesniej nigdy nie chcialam ich stosowac bo balam sie skutkow ubocznych w przyszlosci (bezplodnosc). potem bylo mi juz wszystko jedno, no a teraz spodziewam sie dziecka
alexa87 napisał/a:
U mnie bylo tak ze pierwsza rzecz jaka zrobilam to zaczelam brac kwas foliowy , ograniczylam alkohol , tabletek anty nigdy nie bralam , no i duzo sexiku .
Szczerze mowiac na poczatku myslalam ze to tak MYK! i juz ciaza ale niestety z pierwsza miesiaczka pierwsze rozczarowanie potem znow i tak 6 miesiecy , probowalam mierzyc sobie temperaturke , staralam kochac sie w plodne dni ale mam nieregularne miesiaczki takze to troche utrudnialo to wszystko i kiedy juz zdecydowalam zabrac sie za to bardziej "profesjonalnie ' w nastepnym mieiacu , obkupic sie w testy owulacyjne , tabsy na poprawe sluzu , tabsy na regulacje miesiaczki , dla misia cos na plemniczki to zaszlam w ciaze i to w miesiacu w ktorym odpuscilam sobie wszystko , kochalam sie kiedy chcialam i tak dalej . Dzidzius poczal sie w okolicy Walentynek
Takze zawsze wszystkim radze troszke sobie odpuscic ( tak wiem jakie to trudne ) i tylko kupic folic , ograniczyc alkohol , duzo ruchu i pozwolic dzialac naturze
tak to prawda co piszesz, lepiej pozostawic wszystko naturze i cieszyc sie zyciem i kiedys spostrzec ze nie ma okresu i byc w 7 niebie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum